Opublikowane przez sedina w Ciekawostki.

Ktoś zdekomunizował umieszczoną na oficjalnej stronie miasta listę powojennych honorowych obywateli Szczecina. Ze spisu wypadł nawet narodowy bohater jeszcze przedwojennej Polski – Eugeniusz Kwiatkowski.

Z 11 osób, które po 1945 r. otrzymały tytuł Honorowego Obywatela Miasta Szczecina, ostały się tylko cztery: Jan Paweł II, arcybiskup Kazimierz Majdański oraz profesorowie Aleksander Wolszczan i Władysław Bartoszewski (wszyscy zostali uhonorowani w ostatnich 11 latach). Okrojona lista umieszczona jest w Biuletynie Informacji Publicznej strony www.szczecin.pl.


Na liście nie ostała się ani jedna postać uhonorowana przez władze miasta w czasach PRL. A było ich sporo. Przede wszystkim Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Edward Osóbka-Morawski. Dalej radzieccy generałowie Paweł Batow (w 1945 r. zdobywał Szczecin) i Władymir Dżandżgawa oraz przywódca Związku Radzieckiego Nikita Chruszczow. Przyznanie i przyjęcie tego ostatniego tytułu podczas wizyty w Szczecinie w 1959 r. odebrane zostało jako ostateczne potwierdzenie tego, że miasto nie zostanie oddane NRD.

Na liście nie ma także przedwojennego budowniczego Gdyni, a po wojnie zasłużonego dla Szczecina delegata rządu ds. odbudowy Wybrzeża Eugeniusza Kwiatkowskiego.

Dlaczego tej listy nie ma? Biuro prasowe Urzędu Miejskiego pytane wczoraj o powody okrojenia listy nie odpowiedziało. Zapytaliśmy więc, co o tym sądzą radni.

Leszek Duklanowski, szef klubu PiS: – Nie chciałbym, żeby ktoś przeglądający listę honorowych obywateli pomyślał, że mieszkańcy utożsamiają się na przykład z Chruszczowem. Fakt. Jest kłopot z Eugeniuszem Kwiatkowskim. Ta postać zasługuje na to, by pozostać honorowym obywatelem. Może wyjściem byłoby umieszczenie całej powojennej listy wraz z notkami objaśniającymi okoliczności nadania tytułu i rok, w którym miało to miejsce?

Paweł Bartnik, szef klubu PO: – Powinniśmy się zastanowić nad tym, czy rok 1989 zamyka w dziejach miasta jakąś ciągłość historyczną tak jak druga wojna światowa, czy też nie. Jeżeli nie, to czy przeprowadzić jakąś weryfikację? Będzie trudno. Chruszczow to szef państwa, które odebrało nam suwerenność, ale z drugiej strony w dyskusji na temat zachodniej granicy Polski i tym samym Szczecina odegrał ważną rolę, a jego wizyta w naszym mieście była dla tej sprawy przełomowa. Jeżeli lista przedstawiona byłaby jako dokument historyczny z informacjami na temat honorowych obywateli, to coś takiego akceptuję. Jako lista osób, z którymi szczecinianie mieliby być utożsamiani, to już mi się to nie podoba.

Jędrzej Wijas, szef klubu LiD: – Jestem zdziwionym takim rozwiązaniem. Cezura roku 1989 tego nie usprawiedliwia. Oczywiście zmienił się samorząd, ale pewna ciągłość została zachowana, nie zmienili się ludzie. Przemilczanie tego, że kiedyś ktoś otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta do niczego dobrego nie prowadzi. Poza tym, jak widać, skrzywdziło się przy okazji Eugeniusza Kwiatkowskiego, postać światłą i zasługującą na pamięć.

Andrzej Kraśnicki jr, Gazeta Wyborcza, 19 III 2007 r.

Comments are closed.