Opublikowane przez sedina w Architektura i Urbanistyka.

Jeden z najpopularniejszych szczecińskich hoteli odchodzi do historii. Decyzja o likwidacji „Arkony” już zapadła.


Na miejscu „Arkony” powstanie luksusowy, czterogwiazdkowy Mercure. Klientów ma przyciągać rozsądną ceną i wygodą prawie 160 pokoi.

Mercure nr 12

Następca „Arkony” będzie dwunastym hotelem Mercury w Polsce. Każdy jest inny, bo ma własny motyw przewodni nawiązujący do historii danego miasta. W Szczecinie będzie to prawdopodobnie nawiązanie do morskiego charakteru. Atrakcją ma być kuchnia regionalna. Wśród wielu atrakcji dla gości będzie pakiet dla zakochanych. To nocleg w specjalnie przygotowanym pokoju, ze śniadaniem do łóżka, kolacją przy świecach i fitnessem.

Hotel w rok

„Arkona” przyjmuje gości jeszcze przez kilkanaście dni. 30 września zostanie zamknięta. Potem z ziemią zrównają ją buldożery. Właściciele hotelu czekają tylko na zgodę.

- Jesteśmy gotowi do działania. Mamy pieniądze, żeby wejść na plac budowy i szybko zacząć prace – mówi Kaja Wszykowska z Grupy Hotelowej „Orbis”.

Załatwienie wszystkich pozwoleń w urzędzie miejskim w Szczecinie może potrwać nawet kilka miesięcy.

- Sama budowa hotelu zajmie około roku – dodaje Wszykowska.

W skład grupy „Orbis” wchodzą hotele: Ibis, Mercure, Sofitel, Novotel, Etap oraz Orbis.

Ulubione miejsce artystów

„Arkona” otworzyła podwoje w 1970 r. Pierwsi goście zjawili się tu w kwietniu. W hotelu są 62 pokoje (33 jednoosobowe, 27 dwuosobowych i jeden dla osób niepełnosprawnych). Na bardziej wymagających klientów czekają dwa apartamenty. Jest sala konferencyjna i restauracja.

„Arkona” cieszyła się największą popularnością wśród artystów, sportowców i turystów z Niemiec. W ciągu 37 lat istnienia przewinęły się przez hotel tysiące gości. Byli wśród nich: Irena Kwiatkowska, Jan Kobuszewski, Kayah, zespół Bajm. Jednym z ostatnich gości był premier Jarosław Kaczyński.

- To był jego ulubiony hotel podczas wizyt w Szczecinie. Był u nas kilkakrotnie – wspominają pracownicy „Arkony”.

Chotomska zostawiła wierszyk

Wczoraj pracownicy z sentymentem przeglądali księgę pamiątkową, do której wpisywali się goście.

- Wyobrażam sobie, jak tu będzie pięknie, gdy wszystko naokoło będzie przepiękne. Na razie przepięknie jest w pokojach – a to dla gości hotelowych jest najważniejsze – pisała dziewięć lat temu Irena Kwiatkowska.

Zdarzały się też podziękowania pisane wierszem. Jedno z nich należy do pisarki Wandy Chotomskiej.

- Dziękuję za pobyt w „Arkonie”, wpisuję się na tej stronie. I oświadczam, że w Szczecinie czuję się jak w swojej rodzinie – napisała podczas pobytu w 1996 r.

Swoje najlepsze lata „Arkona” miała w latach 70. i 80. Pod koniec lat 90., gdy w Szczecinie zaczęły powstawać nowe hotele, jej status wyraźnie podupadł. Wyglądem i wyposażeniem pokojów wyraźnie odstawała od „Radissona”, Ibisu, czy Campanille.

Mariusz Parkitny, Głos Szczeciński, 14 IX 2007 r.

Comments are closed.